Uwaga To zestawienie powstaje automatycznie na podstawie publicznie dostępnych materiałów i może zawierać błędy, pominięcia lub uproszczenia. Nie stanowi werdyktu prawnego ani ostatecznej weryfikacji faktów.
Wróć do rankingu

Profil polityka

Arkadiusz Myrcha

KO

Pozycja w najnowszej publikacji rankingu

Zakres publikacji: 2026-01-01 - 2026-05-12 • Liczebność próby: 660

W tej publikacji uwzględniono 12 twierdzeń • Potwierdzone: 11 • Nie do sprawdzenia: 0

Niejednoznaczne: 0 • Podważone: 1

Metodyka rankingu

Pozycja

#32

Wynik

91.7

Podrankingi i wyróżnienia

Brak opublikowanych podrankingów dla tego profilu.

Aktualnie ocenione twierdzenia

Ta lista pokazuje bieżący stan ocen dla tego polityka. Po późniejszych korektach danych może różnić się od ostatniej publikacji rankingu.

PotwierdzonePewność oceny: 75%

po 6 latach funkcjonowania diagnozujemy niewielki wskaźnik wykorzystania art. 1911 Kodeksu postępowania cywilnego przez sąd

Twierdzenie faktyczne. Art. 191¹ k.p.c. wprowadzono nowelizacją z 4 lipca 2019 r. (wejście w życie 7 listopada 2019 r.). Od tej daty do maja 2026 r. upłynęło ok. 6,5 roku, co odpowiada sformułowaniu „po 6 latach”. Brak oficjalnych statystyk sądowych lub raportów MS wskazujących na częste stosowanie przepisu; wzmianki w formularzach statystycznych MS nie podają wysokich liczb, a wypowiedź przedstawiciela resortu sprawiedliwości opiera się na wewnętrznej diagnozie niskiego wykorzystania.

Pełny cytat ze stenogramuRozwińZwiń
Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim przedstawicielom klubów parlamentarnych, którzy zadeklarowali poparcie czy przynajmniej kierunkowe poparcie dla tego projektu. Wyłania się obraz, w którym zaledwie chyba jeden klub i jedno koło a priori wykluczają poparcie dla tych zmian. Niemniej jednak mam nadzieję, że uda się w toku prac nad tym projektem jeszcze państwa do niego przekonać. Odpowiem na kilka pytań. Mam nadzieję, że uda mi się odpowiedzieć na wszystkie. Jeżeli nie, to zobowiązuję się, że podczas jutrzejszego posiedzenia komisji to uzupełnimy. Niemniej jednak zacznę od pytań, które padały pierwsze w kolejności. Pani poseł Aleksandra Kot pytała o analizę stosowania tych przepisów. Oczywiście tak, zakładamy analizę ex post, która pozwoli nam ocenić funkcjonowanie tych przepisów w praktyce. Padły pytania od kilku osób, dotyczące uregulowania materii karnej tym projektem. Po pierwsze, sama dyrektywa, która jest m.in. przyczynkiem do procedowania nad ustawą, odnosi się wyłącznie do spraw o charakterze cywilnym czy handlowym. Niemniej jednak, jak sami państwo zauważyliście, ustawa i tak w szerszym zakresie reguluje postępowanie w sprawach tzw. SLAPP-ów, odnosząc się do sporów czysto krajowych. Dokładanie jeszcze do niej całej sfery prawa karnego nie tylko zdecydowanie wykraczałoby poza materię samej dyrektywy, lecz także w sposób dość rzadki, żeby nie powiedzieć: unikatowy, regulowałoby kwestie zarówno procedury cywilnej, jak i karnej w jednej ustawie. Są to materie ze sobą po prostu niepowiązane przedmiotowo, chociaż dotykają podobną sferę ochrony, mówimy o dobrym imieniu. Niemniej jednak warstwa cywilna jest czymś zupełnie innym niż warstwa karna. Stąd też regulowanie tej kwestii w jednym projekcie z tych kilku powodów byłoby po prostu niezasadne. Chociaż oczywiście dyskusja na temat samego art. 212, jak wiemy, toczy się w Polsce już od lat. Padło pytanie, chyba ze strony pani poseł Jazłowieckiej, w sprawie kwestii dochodzenia odszkodowań w przypadku doznania przez, jak zakładam, pozwanego szkody w wyniku wytoczonego powództwa. Celowo w ustawie nie regulujemy kwestii, która oczywiście dzisiaj jest zdefiniowana i unormowana w porządku prawnym. Z prostej przyczyny: procedura cywilna w swej istocie ma być w jakiś sposób odformalizowana, w sensie elastyczna w ocenie dla sądu. Z drugiej strony wymusza pewne czynności procesowe w szybkim czasie. Mówię o kaucji czy rozpatrzeniu wniosku o oddalenie powództwa. Mówimy o dość krótkich terminach. Gdybyśmy wprowadzili jeszcze możliwość dochodzenia odszkodowania w takim postępowaniu, nie osiągnęlibyśmy podstawowego efektu, jakim jest szybkie zakończenie sprawy w wyniku uznania powództwa jako bezzasadnego. Rozumiejąc oczywiście intencje, uważam, że zakończenie takiego postępowania i uzyskanie ewentualnie prejudykatu w postaci oddalenia całościowego czy częściowego powództwa, czy też w skrajnym wypadku także jego odrzucenie, co ta ustawa przewiduje, może być podstawą do dochodzenia ewentualnych roszczeń, jeżeli strona poniosła realną szkodę. Padło pytanie o arbitralność stosowania tych przepisów przez sąd. Rozumiem, że pod hasłem: arbitralność kryje się oczywiście określenie swobody oceny przez sąd, czy powództwo wyczerpuje cechy powództwa bezzasadnego. Po to został przygotowany otwarty katalog w art. 5 ustawy, który daje kierunkowskaz czy pewne wytyczne do oceniania, jakimi cechami może się wyróżniać powództwo, jeżeli sąd uznawałby je za oczywiście bezzasadne. Wydaje się, że to w sposób dość zawężający ogranicza pełną arbitralność, ale jednocześnie zachowuje swobodę uznania sędziowskiego. Co więcej, pamiętajmy, że arbitralność, czy swoboda oceny przez sąd stanu faktycznego, zawsze jest poddana kontroli instancyjnej sądu wyższej instancji. Tak więc nawet uznanie przez sąd rozstrzygający sprawy powództwa za oczywiście bezzasadne nie kończy sprawy. Tak jak każde inne rozstrzygnięcie sądowe będzie podlegało kontroli instancyjnej. Pan poseł Szrot pytał o konieczność wprowadzania do ustawy art. 7, który wskazuje na odpowiednie stosowanie art. 191... (Poseł Paweł Szrot: To nie ja.) O art. 191 1 pan pytał. (Poseł Paweł Szrot: Tak.) Dokładnie o tym mówię. Dlatego mówię: art. 7 ustawy wskazuje na odpowiednie stosowanie art. 191 1 Kodeksu postępowania cywilnego. To pokazuje tylko i wyłącznie, że właśnie nie wprowadzamy nowej instytucji do Kodeksu postępowania cywilnego, ale wręcz wskazujemy, że w tego typu sprawach powinien mieć zastosowanie przepis, o którym wspomniałem przed chwilą. Problem z tym przepisem polega też trochę na tym, że po 6 latach funkcjonowania diagnozujemy niewielki wskaźnik jego wykorzystania przez sąd, co może powodować, że sądy niekoniecznie mają przekonanie, w jakich okolicznościach powinien mieć zastosowanie. Być może ustawodawca w tamtym czasie trochę błędnie to sformułował. To już jakby nie jest przedmiot dzisiejszej debaty. Niemniej jednak widzimy, że po ten przepis sądy sięgają stosunkowo rzadko. Tym bardziej wprowadzenie art. 7, który daje odpowiednie stosowanie art. 191 1 , pokazuje, że powinien mieć realne zastosowanie, że można śmiało, w sposób odważny po niego sięgać. Po to on w Kodeksie postępowania cywilnego jest. Natomiast jeżeli chodzi o ilość spraw, które dotychczas można było uznawać za SLAPP-y, w polskim wymiarze sprawiedliwości... Przede wszystkim o tyle ciężko odpowiedzieć na to pytanie w sposób jednoznaczny, że do czasu, kiedy ta ustawa nie wejdzie w życie, ten rodzaj spraw nie będzie miał wyodrębnionej statystyki, w przeciwieństwie do całej grupy różnego rodzaju orzeczeń czy czynności, które skrupulatnie są odzwierciedlane w statystykach sądowych. Dzisiaj możemy posiłkować się jedynie danymi zgromadzonymi przez organizacje pozarządowe, które wskazują na pewną grupę postępowań, które w ich ocenie w Europie czy w Polsce wypełniają znamiona SLAPP-ów. Jak wiemy z OSR-u czy z uzasadnienia, chociażby z badań koalicji na rzecz anty-SLAPP-ów, w Polsce w ich ocenie odnotowano w ostatnich latach przynajmniej ponad 100 tego typu postępowań. Niemniej jednak w sposób rzetelny, w sposób absolutnie statystyczny będziemy mogli mówić o tym w przyszłości, kiedy ta ustawa wejdzie w życie. Ona nakłada wręcz na ministra sprawiedliwości obowiązek sprawozdawczy w zakresie wpływu i rozstrzygania tych spraw. Panie Marszałku! Jeżeli na część pytań nie udało mi się odpowiedzieć dzisiaj, tak jak wspomniałem, będziemy o tej ustawie w sposób szczegółowy dyskutować na jutrzejszym posiedzeniu komisji. Dziękuję. (Oklaski)

Stenogram: Posiedzenie nr 57 - 12 maja 2026 (wtorek) • 2026-05-12 • fragment #96

Źródła oceny: Źródło 1, Źródło 2, Źródło 3, Źródło 4, Źródło 5, Źródło 6, Źródło 7, Źródło 8

PotwierdzonePewność oceny: 90%

ustawa nakłada na ministra sprawiedliwości obowiązek sprawozdawczy w zakresie wpływu i rozstrzygania tych spraw

Twierdzenie faktograficzne o treści ustawy anty-SLAPP (druk 2488). Źródła potwierdzają nałożenie obowiązku sprawozdawczego ministra/ministerstwa sprawiedliwości w zakresie liczby i przebiegu spraw SLAPP.

Pełny cytat ze stenogramuRozwińZwiń
Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim przedstawicielom klubów parlamentarnych, którzy zadeklarowali poparcie czy przynajmniej kierunkowe poparcie dla tego projektu. Wyłania się obraz, w którym zaledwie chyba jeden klub i jedno koło a priori wykluczają poparcie dla tych zmian. Niemniej jednak mam nadzieję, że uda się w toku prac nad tym projektem jeszcze państwa do niego przekonać. Odpowiem na kilka pytań. Mam nadzieję, że uda mi się odpowiedzieć na wszystkie. Jeżeli nie, to zobowiązuję się, że podczas jutrzejszego posiedzenia komisji to uzupełnimy. Niemniej jednak zacznę od pytań, które padały pierwsze w kolejności. Pani poseł Aleksandra Kot pytała o analizę stosowania tych przepisów. Oczywiście tak, zakładamy analizę ex post, która pozwoli nam ocenić funkcjonowanie tych przepisów w praktyce. Padły pytania od kilku osób, dotyczące uregulowania materii karnej tym projektem. Po pierwsze, sama dyrektywa, która jest m.in. przyczynkiem do procedowania nad ustawą, odnosi się wyłącznie do spraw o charakterze cywilnym czy handlowym. Niemniej jednak, jak sami państwo zauważyliście, ustawa i tak w szerszym zakresie reguluje postępowanie w sprawach tzw. SLAPP-ów, odnosząc się do sporów czysto krajowych. Dokładanie jeszcze do niej całej sfery prawa karnego nie tylko zdecydowanie wykraczałoby poza materię samej dyrektywy, lecz także w sposób dość rzadki, żeby nie powiedzieć: unikatowy, regulowałoby kwestie zarówno procedury cywilnej, jak i karnej w jednej ustawie. Są to materie ze sobą po prostu niepowiązane przedmiotowo, chociaż dotykają podobną sferę ochrony, mówimy o dobrym imieniu. Niemniej jednak warstwa cywilna jest czymś zupełnie innym niż warstwa karna. Stąd też regulowanie tej kwestii w jednym projekcie z tych kilku powodów byłoby po prostu niezasadne. Chociaż oczywiście dyskusja na temat samego art. 212, jak wiemy, toczy się w Polsce już od lat. Padło pytanie, chyba ze strony pani poseł Jazłowieckiej, w sprawie kwestii dochodzenia odszkodowań w przypadku doznania przez, jak zakładam, pozwanego szkody w wyniku wytoczonego powództwa. Celowo w ustawie nie regulujemy kwestii, która oczywiście dzisiaj jest zdefiniowana i unormowana w porządku prawnym. Z prostej przyczyny: procedura cywilna w swej istocie ma być w jakiś sposób odformalizowana, w sensie elastyczna w ocenie dla sądu. Z drugiej strony wymusza pewne czynności procesowe w szybkim czasie. Mówię o kaucji czy rozpatrzeniu wniosku o oddalenie powództwa. Mówimy o dość krótkich terminach. Gdybyśmy wprowadzili jeszcze możliwość dochodzenia odszkodowania w takim postępowaniu, nie osiągnęlibyśmy podstawowego efektu, jakim jest szybkie zakończenie sprawy w wyniku uznania powództwa jako bezzasadnego. Rozumiejąc oczywiście intencje, uważam, że zakończenie takiego postępowania i uzyskanie ewentualnie prejudykatu w postaci oddalenia całościowego czy częściowego powództwa, czy też w skrajnym wypadku także jego odrzucenie, co ta ustawa przewiduje, może być podstawą do dochodzenia ewentualnych roszczeń, jeżeli strona poniosła realną szkodę. Padło pytanie o arbitralność stosowania tych przepisów przez sąd. Rozumiem, że pod hasłem: arbitralność kryje się oczywiście określenie swobody oceny przez sąd, czy powództwo wyczerpuje cechy powództwa bezzasadnego. Po to został przygotowany otwarty katalog w art. 5 ustawy, który daje kierunkowskaz czy pewne wytyczne do oceniania, jakimi cechami może się wyróżniać powództwo, jeżeli sąd uznawałby je za oczywiście bezzasadne. Wydaje się, że to w sposób dość zawężający ogranicza pełną arbitralność, ale jednocześnie zachowuje swobodę uznania sędziowskiego. Co więcej, pamiętajmy, że arbitralność, czy swoboda oceny przez sąd stanu faktycznego, zawsze jest poddana kontroli instancyjnej sądu wyższej instancji. Tak więc nawet uznanie przez sąd rozstrzygający sprawy powództwa za oczywiście bezzasadne nie kończy sprawy. Tak jak każde inne rozstrzygnięcie sądowe będzie podlegało kontroli instancyjnej. Pan poseł Szrot pytał o konieczność wprowadzania do ustawy art. 7, który wskazuje na odpowiednie stosowanie art. 191... (Poseł Paweł Szrot: To nie ja.) O art. 191 1 pan pytał. (Poseł Paweł Szrot: Tak.) Dokładnie o tym mówię. Dlatego mówię: art. 7 ustawy wskazuje na odpowiednie stosowanie art. 191 1 Kodeksu postępowania cywilnego. To pokazuje tylko i wyłącznie, że właśnie nie wprowadzamy nowej instytucji do Kodeksu postępowania cywilnego, ale wręcz wskazujemy, że w tego typu sprawach powinien mieć zastosowanie przepis, o którym wspomniałem przed chwilą. Problem z tym przepisem polega też trochę na tym, że po 6 latach funkcjonowania diagnozujemy niewielki wskaźnik jego wykorzystania przez sąd, co może powodować, że sądy niekoniecznie mają przekonanie, w jakich okolicznościach powinien mieć zastosowanie. Być może ustawodawca w tamtym czasie trochę błędnie to sformułował. To już jakby nie jest przedmiot dzisiejszej debaty. Niemniej jednak widzimy, że po ten przepis sądy sięgają stosunkowo rzadko. Tym bardziej wprowadzenie art. 7, który daje odpowiednie stosowanie art. 191 1 , pokazuje, że powinien mieć realne zastosowanie, że można śmiało, w sposób odważny po niego sięgać. Po to on w Kodeksie postępowania cywilnego jest. Natomiast jeżeli chodzi o ilość spraw, które dotychczas można było uznawać za SLAPP-y, w polskim wymiarze sprawiedliwości... Przede wszystkim o tyle ciężko odpowiedzieć na to pytanie w sposób jednoznaczny, że do czasu, kiedy ta ustawa nie wejdzie w życie, ten rodzaj spraw nie będzie miał wyodrębnionej statystyki, w przeciwieństwie do całej grupy różnego rodzaju orzeczeń czy czynności, które skrupulatnie są odzwierciedlane w statystykach sądowych. Dzisiaj możemy posiłkować się jedynie danymi zgromadzonymi przez organizacje pozarządowe, które wskazują na pewną grupę postępowań, które w ich ocenie w Europie czy w Polsce wypełniają znamiona SLAPP-ów. Jak wiemy z OSR-u czy z uzasadnienia, chociażby z badań koalicji na rzecz anty-SLAPP-ów, w Polsce w ich ocenie odnotowano w ostatnich latach przynajmniej ponad 100 tego typu postępowań. Niemniej jednak w sposób rzetelny, w sposób absolutnie statystyczny będziemy mogli mówić o tym w przyszłości, kiedy ta ustawa wejdzie w życie. Ona nakłada wręcz na ministra sprawiedliwości obowiązek sprawozdawczy w zakresie wpływu i rozstrzygania tych spraw. Panie Marszałku! Jeżeli na część pytań nie udało mi się odpowiedzieć dzisiaj, tak jak wspomniałem, będziemy o tej ustawie w sposób szczegółowy dyskutować na jutrzejszym posiedzeniu komisji. Dziękuję. (Oklaski)

Stenogram: Posiedzenie nr 57 - 12 maja 2026 (wtorek) • 2026-05-12 • fragment #96

Źródła oceny: Źródło 1, Źródło 2, Źródło 3, Źródło 4, Źródło 5, Źródło 6, Źródło 7, Źródło 8

PotwierdzonePewność oceny: 90%

w Polsce odnotowano w ostatnich latach przynajmniej ponad 100 tego typu postępowań

Twierdzenie faktograficzne o liczbie postępowań SLAPP zarejestrowanych przez koalicję anty-SLAPP (CASE). Raporty CASE i polskie organizacje (m.in. Sieć Obywatelska Watchdog Polska) wskazują na 128 spraw w Polsce w latach 2013-2023, co potwierdza 'przynajmniej ponad 100' w ostatnich latach. Dane pochodzą z monitoringu NGO, nie statystyk urzędowych, zgodnie z kontekstem wypowiedzi.

Pełny cytat ze stenogramuRozwińZwiń
Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim przedstawicielom klubów parlamentarnych, którzy zadeklarowali poparcie czy przynajmniej kierunkowe poparcie dla tego projektu. Wyłania się obraz, w którym zaledwie chyba jeden klub i jedno koło a priori wykluczają poparcie dla tych zmian. Niemniej jednak mam nadzieję, że uda się w toku prac nad tym projektem jeszcze państwa do niego przekonać. Odpowiem na kilka pytań. Mam nadzieję, że uda mi się odpowiedzieć na wszystkie. Jeżeli nie, to zobowiązuję się, że podczas jutrzejszego posiedzenia komisji to uzupełnimy. Niemniej jednak zacznę od pytań, które padały pierwsze w kolejności. Pani poseł Aleksandra Kot pytała o analizę stosowania tych przepisów. Oczywiście tak, zakładamy analizę ex post, która pozwoli nam ocenić funkcjonowanie tych przepisów w praktyce. Padły pytania od kilku osób, dotyczące uregulowania materii karnej tym projektem. Po pierwsze, sama dyrektywa, która jest m.in. przyczynkiem do procedowania nad ustawą, odnosi się wyłącznie do spraw o charakterze cywilnym czy handlowym. Niemniej jednak, jak sami państwo zauważyliście, ustawa i tak w szerszym zakresie reguluje postępowanie w sprawach tzw. SLAPP-ów, odnosząc się do sporów czysto krajowych. Dokładanie jeszcze do niej całej sfery prawa karnego nie tylko zdecydowanie wykraczałoby poza materię samej dyrektywy, lecz także w sposób dość rzadki, żeby nie powiedzieć: unikatowy, regulowałoby kwestie zarówno procedury cywilnej, jak i karnej w jednej ustawie. Są to materie ze sobą po prostu niepowiązane przedmiotowo, chociaż dotykają podobną sferę ochrony, mówimy o dobrym imieniu. Niemniej jednak warstwa cywilna jest czymś zupełnie innym niż warstwa karna. Stąd też regulowanie tej kwestii w jednym projekcie z tych kilku powodów byłoby po prostu niezasadne. Chociaż oczywiście dyskusja na temat samego art. 212, jak wiemy, toczy się w Polsce już od lat. Padło pytanie, chyba ze strony pani poseł Jazłowieckiej, w sprawie kwestii dochodzenia odszkodowań w przypadku doznania przez, jak zakładam, pozwanego szkody w wyniku wytoczonego powództwa. Celowo w ustawie nie regulujemy kwestii, która oczywiście dzisiaj jest zdefiniowana i unormowana w porządku prawnym. Z prostej przyczyny: procedura cywilna w swej istocie ma być w jakiś sposób odformalizowana, w sensie elastyczna w ocenie dla sądu. Z drugiej strony wymusza pewne czynności procesowe w szybkim czasie. Mówię o kaucji czy rozpatrzeniu wniosku o oddalenie powództwa. Mówimy o dość krótkich terminach. Gdybyśmy wprowadzili jeszcze możliwość dochodzenia odszkodowania w takim postępowaniu, nie osiągnęlibyśmy podstawowego efektu, jakim jest szybkie zakończenie sprawy w wyniku uznania powództwa jako bezzasadnego. Rozumiejąc oczywiście intencje, uważam, że zakończenie takiego postępowania i uzyskanie ewentualnie prejudykatu w postaci oddalenia całościowego czy częściowego powództwa, czy też w skrajnym wypadku także jego odrzucenie, co ta ustawa przewiduje, może być podstawą do dochodzenia ewentualnych roszczeń, jeżeli strona poniosła realną szkodę. Padło pytanie o arbitralność stosowania tych przepisów przez sąd. Rozumiem, że pod hasłem: arbitralność kryje się oczywiście określenie swobody oceny przez sąd, czy powództwo wyczerpuje cechy powództwa bezzasadnego. Po to został przygotowany otwarty katalog w art. 5 ustawy, który daje kierunkowskaz czy pewne wytyczne do oceniania, jakimi cechami może się wyróżniać powództwo, jeżeli sąd uznawałby je za oczywiście bezzasadne. Wydaje się, że to w sposób dość zawężający ogranicza pełną arbitralność, ale jednocześnie zachowuje swobodę uznania sędziowskiego. Co więcej, pamiętajmy, że arbitralność, czy swoboda oceny przez sąd stanu faktycznego, zawsze jest poddana kontroli instancyjnej sądu wyższej instancji. Tak więc nawet uznanie przez sąd rozstrzygający sprawy powództwa za oczywiście bezzasadne nie kończy sprawy. Tak jak każde inne rozstrzygnięcie sądowe będzie podlegało kontroli instancyjnej. Pan poseł Szrot pytał o konieczność wprowadzania do ustawy art. 7, który wskazuje na odpowiednie stosowanie art. 191... (Poseł Paweł Szrot: To nie ja.) O art. 191 1 pan pytał. (Poseł Paweł Szrot: Tak.) Dokładnie o tym mówię. Dlatego mówię: art. 7 ustawy wskazuje na odpowiednie stosowanie art. 191 1 Kodeksu postępowania cywilnego. To pokazuje tylko i wyłącznie, że właśnie nie wprowadzamy nowej instytucji do Kodeksu postępowania cywilnego, ale wręcz wskazujemy, że w tego typu sprawach powinien mieć zastosowanie przepis, o którym wspomniałem przed chwilą. Problem z tym przepisem polega też trochę na tym, że po 6 latach funkcjonowania diagnozujemy niewielki wskaźnik jego wykorzystania przez sąd, co może powodować, że sądy niekoniecznie mają przekonanie, w jakich okolicznościach powinien mieć zastosowanie. Być może ustawodawca w tamtym czasie trochę błędnie to sformułował. To już jakby nie jest przedmiot dzisiejszej debaty. Niemniej jednak widzimy, że po ten przepis sądy sięgają stosunkowo rzadko. Tym bardziej wprowadzenie art. 7, który daje odpowiednie stosowanie art. 191 1 , pokazuje, że powinien mieć realne zastosowanie, że można śmiało, w sposób odważny po niego sięgać. Po to on w Kodeksie postępowania cywilnego jest. Natomiast jeżeli chodzi o ilość spraw, które dotychczas można było uznawać za SLAPP-y, w polskim wymiarze sprawiedliwości... Przede wszystkim o tyle ciężko odpowiedzieć na to pytanie w sposób jednoznaczny, że do czasu, kiedy ta ustawa nie wejdzie w życie, ten rodzaj spraw nie będzie miał wyodrębnionej statystyki, w przeciwieństwie do całej grupy różnego rodzaju orzeczeń czy czynności, które skrupulatnie są odzwierciedlane w statystykach sądowych. Dzisiaj możemy posiłkować się jedynie danymi zgromadzonymi przez organizacje pozarządowe, które wskazują na pewną grupę postępowań, które w ich ocenie w Europie czy w Polsce wypełniają znamiona SLAPP-ów. Jak wiemy z OSR-u czy z uzasadnienia, chociażby z badań koalicji na rzecz anty-SLAPP-ów, w Polsce w ich ocenie odnotowano w ostatnich latach przynajmniej ponad 100 tego typu postępowań. Niemniej jednak w sposób rzetelny, w sposób absolutnie statystyczny będziemy mogli mówić o tym w przyszłości, kiedy ta ustawa wejdzie w życie. Ona nakłada wręcz na ministra sprawiedliwości obowiązek sprawozdawczy w zakresie wpływu i rozstrzygania tych spraw. Panie Marszałku! Jeżeli na część pytań nie udało mi się odpowiedzieć dzisiaj, tak jak wspomniałem, będziemy o tej ustawie w sposób szczegółowy dyskutować na jutrzejszym posiedzeniu komisji. Dziękuję. (Oklaski)

Stenogram: Posiedzenie nr 57 - 12 maja 2026 (wtorek) • 2026-05-12 • fragment #96

Źródła oceny: Źródło 1, Źródło 2, Źródło 3, Źródło 4, Źródło 5, Źródło 6, Źródło 7, Źródło 8

PotwierdzonePewność oceny: 90%

ustawa reguluje postępowanie w sprawach SLAPP-ów odnosząc się do sporów czysto krajowych

Twierdzenie faktyczne. Ustawa o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób uczestniczących w debacie publicznej (druk 2488) wdraża dyrektywę UE 2024/1069, ale rozszerza ochronę na spory czysto krajowe, mimo że dyrektywa dotyczy głównie spraw transgranicznych. Potwierdzają to oficjalne opisy projektu i analizy prawne.

Pełny cytat ze stenogramuRozwińZwiń
Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim przedstawicielom klubów parlamentarnych, którzy zadeklarowali poparcie czy przynajmniej kierunkowe poparcie dla tego projektu. Wyłania się obraz, w którym zaledwie chyba jeden klub i jedno koło a priori wykluczają poparcie dla tych zmian. Niemniej jednak mam nadzieję, że uda się w toku prac nad tym projektem jeszcze państwa do niego przekonać. Odpowiem na kilka pytań. Mam nadzieję, że uda mi się odpowiedzieć na wszystkie. Jeżeli nie, to zobowiązuję się, że podczas jutrzejszego posiedzenia komisji to uzupełnimy. Niemniej jednak zacznę od pytań, które padały pierwsze w kolejności. Pani poseł Aleksandra Kot pytała o analizę stosowania tych przepisów. Oczywiście tak, zakładamy analizę ex post, która pozwoli nam ocenić funkcjonowanie tych przepisów w praktyce. Padły pytania od kilku osób, dotyczące uregulowania materii karnej tym projektem. Po pierwsze, sama dyrektywa, która jest m.in. przyczynkiem do procedowania nad ustawą, odnosi się wyłącznie do spraw o charakterze cywilnym czy handlowym. Niemniej jednak, jak sami państwo zauważyliście, ustawa i tak w szerszym zakresie reguluje postępowanie w sprawach tzw. SLAPP-ów, odnosząc się do sporów czysto krajowych. Dokładanie jeszcze do niej całej sfery prawa karnego nie tylko zdecydowanie wykraczałoby poza materię samej dyrektywy, lecz także w sposób dość rzadki, żeby nie powiedzieć: unikatowy, regulowałoby kwestie zarówno procedury cywilnej, jak i karnej w jednej ustawie. Są to materie ze sobą po prostu niepowiązane przedmiotowo, chociaż dotykają podobną sferę ochrony, mówimy o dobrym imieniu. Niemniej jednak warstwa cywilna jest czymś zupełnie innym niż warstwa karna. Stąd też regulowanie tej kwestii w jednym projekcie z tych kilku powodów byłoby po prostu niezasadne. Chociaż oczywiście dyskusja na temat samego art. 212, jak wiemy, toczy się w Polsce już od lat. Padło pytanie, chyba ze strony pani poseł Jazłowieckiej, w sprawie kwestii dochodzenia odszkodowań w przypadku doznania przez, jak zakładam, pozwanego szkody w wyniku wytoczonego powództwa. Celowo w ustawie nie regulujemy kwestii, która oczywiście dzisiaj jest zdefiniowana i unormowana w porządku prawnym. Z prostej przyczyny: procedura cywilna w swej istocie ma być w jakiś sposób odformalizowana, w sensie elastyczna w ocenie dla sądu. Z drugiej strony wymusza pewne czynności procesowe w szybkim czasie. Mówię o kaucji czy rozpatrzeniu wniosku o oddalenie powództwa. Mówimy o dość krótkich terminach. Gdybyśmy wprowadzili jeszcze możliwość dochodzenia odszkodowania w takim postępowaniu, nie osiągnęlibyśmy podstawowego efektu, jakim jest szybkie zakończenie sprawy w wyniku uznania powództwa jako bezzasadnego. Rozumiejąc oczywiście intencje, uważam, że zakończenie takiego postępowania i uzyskanie ewentualnie prejudykatu w postaci oddalenia całościowego czy częściowego powództwa, czy też w skrajnym wypadku także jego odrzucenie, co ta ustawa przewiduje, może być podstawą do dochodzenia ewentualnych roszczeń, jeżeli strona poniosła realną szkodę. Padło pytanie o arbitralność stosowania tych przepisów przez sąd. Rozumiem, że pod hasłem: arbitralność kryje się oczywiście określenie swobody oceny przez sąd, czy powództwo wyczerpuje cechy powództwa bezzasadnego. Po to został przygotowany otwarty katalog w art. 5 ustawy, który daje kierunkowskaz czy pewne wytyczne do oceniania, jakimi cechami może się wyróżniać powództwo, jeżeli sąd uznawałby je za oczywiście bezzasadne. Wydaje się, że to w sposób dość zawężający ogranicza pełną arbitralność, ale jednocześnie zachowuje swobodę uznania sędziowskiego. Co więcej, pamiętajmy, że arbitralność, czy swoboda oceny przez sąd stanu faktycznego, zawsze jest poddana kontroli instancyjnej sądu wyższej instancji. Tak więc nawet uznanie przez sąd rozstrzygający sprawy powództwa za oczywiście bezzasadne nie kończy sprawy. Tak jak każde inne rozstrzygnięcie sądowe będzie podlegało kontroli instancyjnej. Pan poseł Szrot pytał o konieczność wprowadzania do ustawy art. 7, który wskazuje na odpowiednie stosowanie art. 191... (Poseł Paweł Szrot: To nie ja.) O art. 191 1 pan pytał. (Poseł Paweł Szrot: Tak.) Dokładnie o tym mówię. Dlatego mówię: art. 7 ustawy wskazuje na odpowiednie stosowanie art. 191 1 Kodeksu postępowania cywilnego. To pokazuje tylko i wyłącznie, że właśnie nie wprowadzamy nowej instytucji do Kodeksu postępowania cywilnego, ale wręcz wskazujemy, że w tego typu sprawach powinien mieć zastosowanie przepis, o którym wspomniałem przed chwilą. Problem z tym przepisem polega też trochę na tym, że po 6 latach funkcjonowania diagnozujemy niewielki wskaźnik jego wykorzystania przez sąd, co może powodować, że sądy niekoniecznie mają przekonanie, w jakich okolicznościach powinien mieć zastosowanie. Być może ustawodawca w tamtym czasie trochę błędnie to sformułował. To już jakby nie jest przedmiot dzisiejszej debaty. Niemniej jednak widzimy, że po ten przepis sądy sięgają stosunkowo rzadko. Tym bardziej wprowadzenie art. 7, który daje odpowiednie stosowanie art. 191 1 , pokazuje, że powinien mieć realne zastosowanie, że można śmiało, w sposób odważny po niego sięgać. Po to on w Kodeksie postępowania cywilnego jest. Natomiast jeżeli chodzi o ilość spraw, które dotychczas można było uznawać za SLAPP-y, w polskim wymiarze sprawiedliwości... Przede wszystkim o tyle ciężko odpowiedzieć na to pytanie w sposób jednoznaczny, że do czasu, kiedy ta ustawa nie wejdzie w życie, ten rodzaj spraw nie będzie miał wyodrębnionej statystyki, w przeciwieństwie do całej grupy różnego rodzaju orzeczeń czy czynności, które skrupulatnie są odzwierciedlane w statystykach sądowych. Dzisiaj możemy posiłkować się jedynie danymi zgromadzonymi przez organizacje pozarządowe, które wskazują na pewną grupę postępowań, które w ich ocenie w Europie czy w Polsce wypełniają znamiona SLAPP-ów. Jak wiemy z OSR-u czy z uzasadnienia, chociażby z badań koalicji na rzecz anty-SLAPP-ów, w Polsce w ich ocenie odnotowano w ostatnich latach przynajmniej ponad 100 tego typu postępowań. Niemniej jednak w sposób rzetelny, w sposób absolutnie statystyczny będziemy mogli mówić o tym w przyszłości, kiedy ta ustawa wejdzie w życie. Ona nakłada wręcz na ministra sprawiedliwości obowiązek sprawozdawczy w zakresie wpływu i rozstrzygania tych spraw. Panie Marszałku! Jeżeli na część pytań nie udało mi się odpowiedzieć dzisiaj, tak jak wspomniałem, będziemy o tej ustawie w sposób szczegółowy dyskutować na jutrzejszym posiedzeniu komisji. Dziękuję. (Oklaski)

Stenogram: Posiedzenie nr 57 - 12 maja 2026 (wtorek) • 2026-05-12 • fragment #96

Źródła oceny: Źródło 1, Źródło 2, Źródło 3, Źródło 4, Źródło 5, Źródło 6, Źródło 7, Źródło 8

PotwierdzonePewność oceny: 95%

dyrektywa odnosi się wyłącznie do spraw o charakterze cywilnym czy handlowym

Twierdzenie jest faktograficzne. Dyrektywa (UE) 2024/1069 wprost ogranicza swój zakres do spraw cywilnych lub handlowych o skutkach transgranicznych (art. 1, 2 i preambuła), wyłączając materię karną. Potwierdzają to oficjalne teksty EUR-Lex oraz polskie dokumenty implementacyjne.

Pełny cytat ze stenogramuRozwińZwiń
Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim przedstawicielom klubów parlamentarnych, którzy zadeklarowali poparcie czy przynajmniej kierunkowe poparcie dla tego projektu. Wyłania się obraz, w którym zaledwie chyba jeden klub i jedno koło a priori wykluczają poparcie dla tych zmian. Niemniej jednak mam nadzieję, że uda się w toku prac nad tym projektem jeszcze państwa do niego przekonać. Odpowiem na kilka pytań. Mam nadzieję, że uda mi się odpowiedzieć na wszystkie. Jeżeli nie, to zobowiązuję się, że podczas jutrzejszego posiedzenia komisji to uzupełnimy. Niemniej jednak zacznę od pytań, które padały pierwsze w kolejności. Pani poseł Aleksandra Kot pytała o analizę stosowania tych przepisów. Oczywiście tak, zakładamy analizę ex post, która pozwoli nam ocenić funkcjonowanie tych przepisów w praktyce. Padły pytania od kilku osób, dotyczące uregulowania materii karnej tym projektem. Po pierwsze, sama dyrektywa, która jest m.in. przyczynkiem do procedowania nad ustawą, odnosi się wyłącznie do spraw o charakterze cywilnym czy handlowym. Niemniej jednak, jak sami państwo zauważyliście, ustawa i tak w szerszym zakresie reguluje postępowanie w sprawach tzw. SLAPP-ów, odnosząc się do sporów czysto krajowych. Dokładanie jeszcze do niej całej sfery prawa karnego nie tylko zdecydowanie wykraczałoby poza materię samej dyrektywy, lecz także w sposób dość rzadki, żeby nie powiedzieć: unikatowy, regulowałoby kwestie zarówno procedury cywilnej, jak i karnej w jednej ustawie. Są to materie ze sobą po prostu niepowiązane przedmiotowo, chociaż dotykają podobną sferę ochrony, mówimy o dobrym imieniu. Niemniej jednak warstwa cywilna jest czymś zupełnie innym niż warstwa karna. Stąd też regulowanie tej kwestii w jednym projekcie z tych kilku powodów byłoby po prostu niezasadne. Chociaż oczywiście dyskusja na temat samego art. 212, jak wiemy, toczy się w Polsce już od lat. Padło pytanie, chyba ze strony pani poseł Jazłowieckiej, w sprawie kwestii dochodzenia odszkodowań w przypadku doznania przez, jak zakładam, pozwanego szkody w wyniku wytoczonego powództwa. Celowo w ustawie nie regulujemy kwestii, która oczywiście dzisiaj jest zdefiniowana i unormowana w porządku prawnym. Z prostej przyczyny: procedura cywilna w swej istocie ma być w jakiś sposób odformalizowana, w sensie elastyczna w ocenie dla sądu. Z drugiej strony wymusza pewne czynności procesowe w szybkim czasie. Mówię o kaucji czy rozpatrzeniu wniosku o oddalenie powództwa. Mówimy o dość krótkich terminach. Gdybyśmy wprowadzili jeszcze możliwość dochodzenia odszkodowania w takim postępowaniu, nie osiągnęlibyśmy podstawowego efektu, jakim jest szybkie zakończenie sprawy w wyniku uznania powództwa jako bezzasadnego. Rozumiejąc oczywiście intencje, uważam, że zakończenie takiego postępowania i uzyskanie ewentualnie prejudykatu w postaci oddalenia całościowego czy częściowego powództwa, czy też w skrajnym wypadku także jego odrzucenie, co ta ustawa przewiduje, może być podstawą do dochodzenia ewentualnych roszczeń, jeżeli strona poniosła realną szkodę. Padło pytanie o arbitralność stosowania tych przepisów przez sąd. Rozumiem, że pod hasłem: arbitralność kryje się oczywiście określenie swobody oceny przez sąd, czy powództwo wyczerpuje cechy powództwa bezzasadnego. Po to został przygotowany otwarty katalog w art. 5 ustawy, który daje kierunkowskaz czy pewne wytyczne do oceniania, jakimi cechami może się wyróżniać powództwo, jeżeli sąd uznawałby je za oczywiście bezzasadne. Wydaje się, że to w sposób dość zawężający ogranicza pełną arbitralność, ale jednocześnie zachowuje swobodę uznania sędziowskiego. Co więcej, pamiętajmy, że arbitralność, czy swoboda oceny przez sąd stanu faktycznego, zawsze jest poddana kontroli instancyjnej sądu wyższej instancji. Tak więc nawet uznanie przez sąd rozstrzygający sprawy powództwa za oczywiście bezzasadne nie kończy sprawy. Tak jak każde inne rozstrzygnięcie sądowe będzie podlegało kontroli instancyjnej. Pan poseł Szrot pytał o konieczność wprowadzania do ustawy art. 7, który wskazuje na odpowiednie stosowanie art. 191... (Poseł Paweł Szrot: To nie ja.) O art. 191 1 pan pytał. (Poseł Paweł Szrot: Tak.) Dokładnie o tym mówię. Dlatego mówię: art. 7 ustawy wskazuje na odpowiednie stosowanie art. 191 1 Kodeksu postępowania cywilnego. To pokazuje tylko i wyłącznie, że właśnie nie wprowadzamy nowej instytucji do Kodeksu postępowania cywilnego, ale wręcz wskazujemy, że w tego typu sprawach powinien mieć zastosowanie przepis, o którym wspomniałem przed chwilą. Problem z tym przepisem polega też trochę na tym, że po 6 latach funkcjonowania diagnozujemy niewielki wskaźnik jego wykorzystania przez sąd, co może powodować, że sądy niekoniecznie mają przekonanie, w jakich okolicznościach powinien mieć zastosowanie. Być może ustawodawca w tamtym czasie trochę błędnie to sformułował. To już jakby nie jest przedmiot dzisiejszej debaty. Niemniej jednak widzimy, że po ten przepis sądy sięgają stosunkowo rzadko. Tym bardziej wprowadzenie art. 7, który daje odpowiednie stosowanie art. 191 1 , pokazuje, że powinien mieć realne zastosowanie, że można śmiało, w sposób odważny po niego sięgać. Po to on w Kodeksie postępowania cywilnego jest. Natomiast jeżeli chodzi o ilość spraw, które dotychczas można było uznawać za SLAPP-y, w polskim wymiarze sprawiedliwości... Przede wszystkim o tyle ciężko odpowiedzieć na to pytanie w sposób jednoznaczny, że do czasu, kiedy ta ustawa nie wejdzie w życie, ten rodzaj spraw nie będzie miał wyodrębnionej statystyki, w przeciwieństwie do całej grupy różnego rodzaju orzeczeń czy czynności, które skrupulatnie są odzwierciedlane w statystykach sądowych. Dzisiaj możemy posiłkować się jedynie danymi zgromadzonymi przez organizacje pozarządowe, które wskazują na pewną grupę postępowań, które w ich ocenie w Europie czy w Polsce wypełniają znamiona SLAPP-ów. Jak wiemy z OSR-u czy z uzasadnienia, chociażby z badań koalicji na rzecz anty-SLAPP-ów, w Polsce w ich ocenie odnotowano w ostatnich latach przynajmniej ponad 100 tego typu postępowań. Niemniej jednak w sposób rzetelny, w sposób absolutnie statystyczny będziemy mogli mówić o tym w przyszłości, kiedy ta ustawa wejdzie w życie. Ona nakłada wręcz na ministra sprawiedliwości obowiązek sprawozdawczy w zakresie wpływu i rozstrzygania tych spraw. Panie Marszałku! Jeżeli na część pytań nie udało mi się odpowiedzieć dzisiaj, tak jak wspomniałem, będziemy o tej ustawie w sposób szczegółowy dyskutować na jutrzejszym posiedzeniu komisji. Dziękuję. (Oklaski)

Stenogram: Posiedzenie nr 57 - 12 maja 2026 (wtorek) • 2026-05-12 • fragment #96

Źródła oceny: Źródło 1, Źródło 2, Źródło 3, Źródło 4, Źródło 5, Źródło 6, Źródło 7, Źródło 8